My life

Przyszła wiosna

Moja droga koleżanka Pani A. zapytała co się stało z Boneca….

Bo widzicie Boneca zniknęła z pola widzenia, została ukryta w czeluściach Internetu, tak by nikt jej nie widział…

Prawda jest taka, że bardzo dużo rzeczy miałam na głowie, a moje życie to był jeden, wielki Dom Wariatów przez duże „W”… czyli nic nowego, jak część moich znajomych by słusznie przyznała ^^”

Cały czas pracuję w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu, w którym zimuje od listopada…. Powiedzcie mi tak szczerze, jak można marzyć, by pracować w budżetówce…?! Nudniejszej pracy nigdy nie miałam i to za tak kiepskie pieniądze…

Mieszkania jeszcze nie odebrałam… 🙁

Wszystko się przesunie do 18 maja, więc jak się przeprowadzę na swoje urodziny w lipcu, to będzie istny cud… Muszę przyznać, że nie mogę się już doczekać. Meble mam  już wybrane i kolorystkę również, ale nie mogę się zebrać, by pojechać i wybrać panele oraz płytki. Niestety przez to, że tak wszystko się przeciąga w ogóle nie czuję tego podniecenia, które powinno mi towarzyszyć na samą myśl o tym, że mam własne mieszkanie… a ja zamiast tego zaczynam się martwić faktem, że mnie na nic nie stać, przez to ile ja zarabiam na tej cholernej państwowej pensji… Zaczęłam wysyłać na potęgę CV… Zobaczymy…

Cały czas biorę udział w sesjach i poznaje mnóstwo cudownych ludzi przy okazji. Moim zdaniem jest to najfajniejsza część brania udziału w sesjach zdjęciowych… masz możliwość obcowania z niezwykłymi ludzim pełnych pasji i historii. Możemy uczyć się od siebie nawzajem i inspirować. Po świętach szykują mi się dwie kolejne bardzo ciekawe sesję zdjęciowe. Jedna to będzie plener- trzy modelki i trzy fotografki w tym jedna moja ulubiona Izabella Sapuła, z którą miałam już przyjemność pracować. Kolejna w stylu buduarowym z Cudowną Aleksandrą Sabala. Nie mogę się doczekać.

Jak zwykle mam dużo planów, nadziei i marzeń ale o tym później 🙂

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply