Dieta pudełkowa

Dieta pudełkowa

Obiecałam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi diety pudełkowej, którą zamówiłam sobie w poniedziałek. Tak jak wspomniałam, zawsze chciałam spróbować i przekonać się, czy takie rozwiązanie jest dla mnie. Niestety u mnie z jedzeniem jest różnie. Wstyd się przyznać, ale mam z tym problem. Jem ogólnie dwa posiłki dziennie, czasem trzy. Niestety zdaję sobie sprawę, że nie jest to do końca zdrowe.

Jednak jest to dość wygodne, zwłaszcza, jak nie mam za dużo czasu na przygotowywanie posiłków.  Jestem wegetarianką, nie jem fast foodów. W dodatku przez miesiąc robie sobie detox organizmu. Zero alkoholu, mała ilość słodyczy. Moja dieta nie jest zbilansowana i jestem przekonana, że brakuję w niej wielu składników odżywczych.

Stąd też pomysł, by skorzystac z diety pudełkowej. W sumie to jest bardzo fajne rozwiązanie. Budzisz się. Otwierasz drzwi do mieszkania, a tam czeka już torba papierowa z pięcioma posiłkami na cały dzień. Dostajesz również menu, dzięki czemu wiesz co jesz, ile ma kalorii, ile białka i węglowodanów itd. Właśnie coś takiego potrzebowałam!

Zamówiłam diete 1300 kalorii /Wege – 1 dzień próbny.

I tu zaczyna się dramat. Przyznajmniej dla mnie. Jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o jedzenie. U mnie w domu zawsze gotuję się wszystkie posiłki używając dużej ilości ziół i przypraw. Potrawy mają bogaty smak. Dlatego, bardzo często jedzenie u innych mi po prostu nie smakuję.

Oto moja dieta:

Placuszek był nie dobry, zjadłam pół. Drugie danie wylałam do ubikacji, bo zamiast fasoli i pomidorów, przeważała cebula i papryka. Obiad był bardzo dobry. Podwieczorek znośny a sałatka całkiem smaczna.

Wniosek jest taki, że jedzenie w pudełkach jest mega wygodne i na pewno dostajesz zbilansowana diete, nie mniej dla osób wybrednych, to złe rozwiązanie, bo chodzicie głodni. Nie macie wpływu na to co dostaniecie. I jest to duży problem. PRzynajmniej dla mnie :(.

Cieszę się, że spróbowałam. Teraz wiem, że to nie dla mnie. Inaczej bym się zastanawiała jak to jest. Lepiej jest próbować i dawać szanse różnym rozwiązaniom niż żałować, że się tego nie zrobiło.

Buziaki



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *