Dziewczyna na walizkach. Warszawa

Dziewczyna na walizkach. Warszawa

Stała się rzecz straszna. Wręcz nie do pomyślenia. Największym filozofom, to się nie śniło. Otóż Poznanianka, przeprowadziła się do Warszawy. Ot co! Kto by przypuszczał, że się na to zdecyduję? Chyba nikt, bo była to decyzja iście spontaniczna, podjęta pod wpływem impulsu.

Pojawiła się propozycja, na którą zareagowałam jednym pytaniem: Why not?

Ale po kolei. Nie wszystko od razu. Moje życie od ostatniego postu zmieniło się diametralnie.

Z osoby pracującej jak przystało, w biurze od 8 do 16, stałam się osobą pracującą zdalnie. Szczerze? Najlepsze co mogło mi się przydarzyć i nie wyobrażam sobie teraz pracować w inny sposób. Nigdy nie  mów nigdy…. ale nigdy nie wrócę do biura.

O tym jak się pracuje zdalnie w Polsce, będzie w osobnym poście, ale wspomnę tylko, że stereotyp o tym jak to pracujesz kiedy chcesz i gdzie chcesz, jest autentyczny!

Co dalej…. przez totalny przypadek wkręciłam się do grupy International Poznań, dzięki któremu poznałam bardzo dużo ciekawych osób z różnych krajów, z ciekawymi historiami i które mnie bardzo zainspirowały i pokazały, że można żyć inaczej, że świat nie jest taki zły, że ludzie potrafią się nie tylko dobrze bawić pomimo ciężkiej pracy ale jeszcze tryskać pozytywną energią i dobrym samopoczuciem. To jest coś 🙂

Człowiek nie zdaję sobie czasem sprawy, że jedyną osobą, która go ogranicza, jest on sam.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *