On my way

On my way

Po raz pierwszy od bardzo dawna znowu jestem w drodze. Jade do Warszawy. Może to tylko oznaczać, że w końcu w Polsce mamy cudowna i słoneczna pogodę.

Nie jest jakoś super ciepło, bo cały czas noszę płaszcz, w którym nawiasem mówiąc się zakochałam i mogłabym w nim chodzić cały czas. Nie mniej nie potrzeba już szali, czapek i zimowych butów. Hura❤️❤️❤️

Jadę niestety na krótko. Szkoda, bo bardzo lubię Warszawę. Ma ona swój urok. Wiele osób strasznie narzeka na nasza stolice- ze tłoczno, dużo ludzi duchota i smród. Ja kocham duże miasta, gwar, światła i wszelkie możliwości jakie dają. Do tej pory we wszystkich krajach, w których byłam to właśnie stolice tych Państw mi się podobały najbardziej. Jestem zakochana w Bangkoku, Lizbonie, Rzymie. Zdecydowanie mogłabym tam mieszkać. W tym roku przede mna jeszcze Londyn, Tel Aviv. Jestem ich bardzo ciekawa. Były to moje marzenia by odwiedzić te dwie stolice. Oczywiście wybieram się tez do mojej kochanej Barcelona.

A jakie są Wasze plany na najbliższe podróże?



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *